LOADING...

Do góry

26 lutego 2026

Rolnik oskarżony o znęcanie się nad krowami w gminie Krypno

Prokuratura Rejonowa w Białymstoku skierowała do Sądu Rejonowego w Białymstoku akt oskarżenia przeciwko 50-letniemu właścicielowi gospodarstwa z gminy Krypno. Mężczyzna jest podejrzany o długotrwałe dręczenie stada krów, co stanowi naruszenie przepisów ustawy o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 roku, konkretnie art. 35 ust. 1a.

Tło sprawy i początek kontroli

Sprawa wyszła na jaw dzięki anonimowemu zgłoszeniu, które trafiło do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Mońkach. Inspektorzy natychmiast przystąpili do działania, przeprowadzając szczegółową kontrolę w gospodarstwie rolnika. Wyniki inspekcji były alarmujące i ujawniły systematyczne zaniedbania, które bezpośrednio zagrażały życiu i zdrowiu zwierząt.

W gospodarstwie panował chaos i brak podstawowych standardów higieny. Krowy, będące podstawą działalności rolniczej mężczyzny, przetrzymywał w warunkach, które uniemożliwiały im normalne funkcjonowanie. Kontrola wykazała, że właściciel nie dbał o czystość pomieszczeń, co miało fatalne skutki dla stada.

Szczegóły warunków bytowania zwierząt

W oborach zalegały ogromne ilości obornika, co zmuszało krowy do przyjmowania nienaturalnych pozycji ciała. Zwierzęta stały w błocie i odchodach, nie mogąc swobodnie się poruszać. Na domiar złego, wiele z nich było przywiązanych na zbyt krótkich uwięziach, co dodatkowo ograniczało ich ruchy.

Weterynarze odnotowali liczne przypadki skrępowania przednich nóg krów, co doprowadziło do poważnych obrażeń. Bydło doznało otarć skóry, ran, okaleczeń oraz trwałych zniekształceń tkanek. Te praktyki nie tylko powodowały ból, ale także zwiększały ryzyko chorób zakaźnych i ogólnego wyczerpania organizmów zwierząt.

Dodatkowo, część stada wypędzono na podwórko bez jakiejkolwiek osłony przed zmiennymi warunkami pogodowymi. Krowy narażone były na deszcz, wiatr i mróz, stojąc na gołej ziemi bez dachu nad głową czy dostępu do suchego legowiska. Takie warunki są niedopuszczalne nawet w trudnych realiach wiejskiego gospodarstwa i świadczą o rażącej nieodpowiedzialności opiekuna.

Przesłuchanie podejrzanego i jego wersja wydarzeń

Podczas postępowania przygotowawczego 50-letni gospodarz w pełni przyznał się do popełnionych czynów. W swoich wyjaśnieniach wskazał na osobiste trudności jako główną przyczynę zaniedbań. Mężczyzna podkreślał, że sam nie był w stanie poradzić sobie z utrzymaniem tak licznego stada bez wsparcia zewnętrznego.

Przyznał, że brak czasu, sił i ewentualnej pomocy rodzinnej lub zatrudnionych osób doprowadził do stopniowego pogarszania się sytuacji w gospodarstwie. Mimo to, nie podjął kroków, by szukać rozwiązania, np. zmniejszyć liczbę zwierząt czy wezwać służby weterynaryjne po poradę. Jego szczerość podczas przesłuchania nie zwalnia go jednak z odpowiedzialności karnej.

Konsekwencje prawne i możliwe wyroki

Przestępstwo opisane w art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt przewiduje surowe sankcje. Sprawa zagrożona jest karą pozbawienia wolności do lat trzech. Sąd, w razie uznania winy, obligatoryjnie orzeknie nawiązkę w wysokości od 1000 do 100 000 złotych, przeznaczoną na cele związane z ochroną zwierząt, np. działalność schronisk czy fundacji prozwierzęcych.

Ponadto, istnieje możliwość przepadku całego stada krów na rzecz Skarbu Państwa lub organizacji zajmujących się pomocą zwierzętom. Sąd może także nałożyć zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt lub wybranych kategorii, np. bydła, na okres od 1 roku do nawet 15 lat. Te środki mają na celu nie tylko ukaranie sprawcy, ale przede wszystkim zapobieganie podobnym incydentom w przyszłości.

Znaczenie sprawy dla lokalnej społeczności i rolnictwa

Gmina Krypno, położona w województwie podlaskim, to typowy obszar rolniczy, gdzie hodowla bydła stanowi ważny element gospodarki. Sprawa ta rzuca światło na problemy, z którymi borykają się niektórzy gospodarze – rosnące koszty utrzymania, brak rąk do pracy i presja ekonomiczna. Jednocześnie podkreśla konieczność edukacji i kontroli w sektorze rolniczym.

Prokuratura Rejonowa w Białymstoku, reprezentowana przez Prokurator Elwirę Laskowską, traktuje takie zgłoszenia priorytetowo. Podkreśla, że ochrona zwierząt to nie tylko obowiązek moralny, ale i prawny, niezależnie od intencji czy okoliczności. Proces sądowy pod sygnaturą 4001-0.Ds.194.2026 będzie monitorowany przez lokalne media i organizacje ekologiczne, co może wpłynąć na zaostrzenie inspekcji w regionie. Podobne przypadki, choć nieczęste, przypominają o potrzebie wsparcia dla rolników. Programy unijne oferują dotacje na modernizację obór, szkolenia weterynaryjne i pomoc w zatrudnieniu. Anonimowe zgłoszenia, jak to, pełnią kluczową rolę w wykrywaniu patologii. Wszyscy, którzy zauważą zaniedbania, powinni zgłaszać je do inspekcji weterynaryjnej, by zapobiegać cierpieniu zwierząt.

 

źródło: gov.pl

Poprzedni Artykuł

Kamery KLIKENTER

Następny Artykuł

Phishing w sezonie podatkowym: jak się chronić

post-bars